Historia i savoir-vivre toastu. Kiedy i jak go wznieść?

Toast to piękny i często wzruszający element wielu imprez rodzinnych oraz świątecznych spotkań przy stole. Jest obecny w wielu kulturach – chociaż nie w każdym kraju wznosi się go w ten sam sposób. Zawsze jednak do toastu potrzebny jest mówca, przynajmniej jeden słuchacz i kieliszek pełen odświętnego napitku. Jaka jest historia toastów, jak powinno się je wznosić zgodnie ze sztuką i jak to robią w innych krajach?

 

Pierwszy wzniesiony toast

Toast to gatunek literacki, krótka przemowa albo pieśń, który ma na celu wypowiedzenie dobrych życzeń czy uczczenie kogoś lub czegoś w trakcie uroczystości. W pojęciu tym mieści się zarówno krótkie hasło, np.: „Za miłość!”, jak i oryginalna, dłuższa wypowiedź, składająca się tradycyjnie z wprowadzenia, odwołania, życzeń i tradycyjnego toastu.

Jeśli chodzi o historię toastów, naukowcy nie mają pewności, kiedy został wzniesiony pierwszy kieliszek w czyjejś intencji. Już we wczesnej starożytności wznoszenie toastów za bogów było elementem obrządków religijnych – czyniło się to poprzez modlitwę i podzielenie się jedzeniem i piciem. Kielichy z winem wznosili też Grecy i Rzymianie, mówiący z szacunkiem o swoich przodkach i wylewając część trunku na ziemię. Robiły to też inne ludy, takie jak na przykład Wikingowie, u których toast był zarówno elementem uczty, jak i przynależał do sfery sacrum. Naukowcy już dawno obalili mity, jakoby toast miał być kiedyś oddaleniem ryzyka wypicia trucizny, bo napój przelewał się w jego trakcie z kieliszka do kieliszka.

W Polsce toast stał się elementem staropolskich biesiad dopiero w XV wieku. Magnaci czy szlachta wypijali za dobre intencje napój z tego samego kielicha lub z osobnych. W tym drugim przypadku, po toaście za króla czy pomyślność ojczyzny przechylało się kielich, by alkohol przelał się do naczynia współbiesiadnika – jednak nie z obawy o otrucie, ale z chęci podzielenia się radością i dobrej jakości trunkiem. Znany dziś zwyczaj stukania się kieliszkami wywodzi się natomiast z Francji, w której także jest żywy po dziś dzień.

Toasty okolicznościowe

Toasty na całym świecie wznoszone są podczas uroczystości i wspólnych spotkań. W niektórych wystarczy do tego przyjemna kolacja z przyjaciółmi, w innych musi to być specjalna, rzadko zdarzająca się okazja. W Polsce zależy to od tradycji panujących w danym domu. Toasty mogą być elementem miłego obiadu z rodziną czy randki. Wznoszone są niemal zawsze podczas ślubów już od przekroczenia przez parę młodą progu sali weselnej, gdy każdy z gości oraz młodzi otrzymują pełen trunku kieliszek. Później powtarzane są regularnie – czasem są to przemowy rodziców, świadków i przyjaciół, a czasem ograniczają się do zwykłego „Na zdrowie!” lub – w miarę upływu nocy – coraz mniej przyzwoitych rymowanek.

Toasty można wznosić na urodzinach, imieninach i zwykłych domowych imprezach, jak i na oficjalnych przyjęciach i rautach przeznaczonych dla wielkich osobistości. Mogą być popisem oratorskich umiejętności albo krótkim zawołaniem, który skłoni całą zgromadzoną grupę do wzniesienia kieliszka i wypicia alkoholu.

Toasty w różnych krajach

Sposób wznoszenia toastów różni się w zależności od kraju. We Włoszech toast to wznoszenie kielicha na czyjeś zdrowie na stojąco, z bardzo delikatnym i cichym stuknięciem się kieliszkami lub jedynie podniesieniem ręki z naczyniem do góry. W Chinach toastom towarzyszą bardzo długie przemowy. Obowiązuje tylko jedna zasada – przy wznoszeniu kieliszka nie można podnieść go wyżej, niż najstarsza z pijących osób, aby nie okazać jej braku szacunku! Węgrzy wznoszą toasty jak Polacy, natomiast nie można u nich stukać się kuflami – jest to bardzo źle widziane przez tragiczne wydarzenia z historii kraju. Izraelczycy natomiast ważą słowa – ich toasty są bardzo przemyślane. Ten zwyczaj nie towarzyszy każdej uroczystości, tylko najbardziej podniosłym świętom. Z kolei gdy toast wznosi Duńczyk, to choćby trwał on dobry kwadrans, trzeba patrzeć się mówiącemu w oczy. Rosjanie wznoszą toasty za przyjaźń miedzy narodami albo za swoich gości. W krajach, w których wciąż istnieje monarchia, pierwszy toast na oficjalnym przyjęciu powinien zostać wzniesiony za króla i królową.

Mistrzowie toastów to natomiast Gruzini. Tam zwyczaj ten jest elementem dosłownie każdej biesiady. Wznosi je tzw. tamada albo osoba przez niego wyznaczona. Jest to najzdolniejszy ze zgromadzonych mówca. Podczas przemowy nie można w żaden sposób przerywać, rozmawiać czy hałasować – są to oznaki braku szacunku. Są one prawdziwymi popisami krasomówstwa, a podczas jednej uczty może się ich pojawić nawet kilkanaście! Wieńczy je wypicie do dna kieliszka gruzińskiego alkoholu przez zgromadzonych.

Toastowy savoir-vivre w Polsce

Mimo że w Polsce toasty okolicznościowe są swego rodzaju tradycyjnym elementem wszelkich imprez i przyjęć, niewiele osób wie, jak wznosić je zgodnie z etykietą i zasadami savoir-vivre. To właśnie te wszystkie reguły, które przez lata konstytuowały się wokół tego zwyczaju, czyniły go kiedyś pięknym i uroczystym momentem, a nie tylko pretekstem do szybkiego wypicia alkoholu. Warto wziąć je sobie do serca – niezależnie, czy chodzi o toasty weselne, czy toasty urodzinowe.

Pierwszy raz powinien wznieść go gospodarz przyjecia lub wyznaczona przez niego osoba. Dopiero później, po jakimś czasie, mogą to robić inni goście – jeśli uda im się przyciągnąć uwagę słuchaczy. Z pewnością nie powinno się tego robić poprzez stukanie sztućcami w kieliszek! Mówca, którego chce wysłuchać publiczność, może zacząć swoją przemowę zaraz po wstaniu i ustaniu hałasu albo też grzecznie poprosić o uwagę.

Toasty najlepiej jest wznosić winem albo szampanem. Szczególnie ten drugi trunek, którego nie pija się przecież na co dzień, będzie dzięki bąbelkom mienił się w kieliszkach, dodając uroku całej sytuacji. Toasty do wódki są w bardzo złym tonie. Mówca trzyma swój powyżej pasa, aby pod koniec przemowy, której ostatnim elementem są słowa o wzniesieniu toastu, podnieść i dać znać innym, żeby wypili alkohol – jednak tylko łyk lub dwa, a nie cały kieliszek na raz! Goście mogą przy tym stuknąć się delikatnie kieliszkami. Abstynent z grzeczności powinien chociaż umoczyć usta w tym samym napoju, co inni, nawet jeśli za chwilę miałby je wytrzeć w serwetkę. Jedynym wyjątkiem są osoby, za które toast jest wznoszony – one unoszą kieliszek, ale na koniec mogą jedynie podziękować, bez picia „za swoje zdrowie”.

Toasty to trudna sztuka, jednak przemyślane i powiedziane mądrze oraz z dobrą intencją na pewno sprawią wiele przyjemności słuchaczom i mogą stać się eleganckim elementem każdego, nawet domowego, przyjęcia!

2019-09-17 09:16:00 42 viewed
Komentarze

New comments for this post are not allowed

Zyskaj
8% rabatu
na zakupy
Zapisz się już teraz na newsletter.
Kod rabatowy: df56s5d8